Autor: Jakub Kusiorski

  • Stres i wypalenie zawodowe: Jak nowoczesna terapia pomaga odzyskać sprawczość?

    Stres i wypalenie zawodowe: Jak nowoczesna terapia pomaga odzyskać sprawczość?

    Wypalenie to nie tylko brak energii. To moment, w którym tracisz poczucie, że Twoje działania mają jakiekolwiek znaczenie.  

    Wypalenie zawodowe przestało być „modnym hasłem”, a stało się faktem medycznym – od 2022 roku oficjalnie figuruje w klasyfikacji ICD-11 jako syndrom zawodowy wynikający z przewlekłego, niewłaściwie zarządzanego stresu.

    Jednak dla osoby, która go doświadcza, definicje nie mają znaczenia. Liczy się dojmujące poczucie, że „uderzyło się w ścianę”. Najgorszym elementem wypalenia nie jest wcale zmęczenie, którego nie leczy nawet dwutygodniowy urlop. Najgorsza jest utrata sprawstwa. To stan, w którym czujesz się jak pasażer we własnym życiu, a nie jego kierowca.

    Biologiczny „zamach stanu” w Twojej głowie

    Z perspektywy neurobiologii wypalenie to stan, w którym Twój układ nerwowy utknął w trybie przetrwania. Kiedy stres staje się permanentny, centrum alarmowe mózgu – ciało migdałowate – przejmuje stery, odcinając dopływ energii do kory przedczołowej – miejsca odpowiedzialnego za logiczne myślenie, planowanie i… poczucie sprawstwa.

    W efekcie, nawet proste decyzje zawodowe wydają się niemożliwe do podjęcia. Twoja inteligencja i kompetencje wciąż tam są, ale fizjologicznie tracisz do nich dostęp. Nowoczesna terapia, taka jak Psychologia Pozytywnej Zmiany, nie polega na „wyciszaniu” emocji. Polega na przywróceniu fizjologicznej równowagi, która pozwoli Ci znów widzieć możliwości tam, gdzie dziś widzisz przeszkody.

    Odzyskiwanie sprawstwa: Dlaczego „dlaczego” to za mało?

    Klasyczna terapia często skupia się na pytaniu: „Dlaczego się wypaliłeś?”. Analizujemy dzieciństwo, wzorce pracoholizmu, lęki przed oceną. To ważne, ale w stanie kryzysu sama wiedza o przyczynach nie daje siły, by wstać rano do pracy.

    W podejściu TOP (Terapia Oparta na Pozytywach) odwracamy ten proces. Zamiast analizować „dlaczego silnik zgasł”, sprawdzamy, co w tym silniku jeszcze działa i jak możemy to wykorzystać, by ruszyć z miejsca. Odzyskiwanie sprawstwa odbywa się przez:

    1. Mikro-zwycięstwa (Micro-Agency): W stanie wypalenia mózg potrzebuje dowodów, że wciąż masz wpływ na rzeczywistość. Nie planujemy rewolucji życiowej. Planujemy jedną, konkretną zmianę w Twoim jutrzejszym grafiku, która zakończy się sukcesem. To „karmi” Twój układ nagrody i wysyła sygnał bezpieczeństwa do mózgu.
    2. Zasoby „odporne” na stres: Szukamy tych cech Twojego charakteru, których wypalenie nie zdołało dotknąć. Może to Twoja analityka? Może poczucie humoru? Może empatia? Te punkty oparcia stają się fundamentem, na którym odbudowujemy Twoją tożsamość zawodową.
    3. Projektowanie granic: Sprawstwo to także umiejętność powiedzenia „nie”. Uczymy się asertywności nie jako techniki manipulacji, ale jako narzędzia higieny układu nerwowego.

    Terapia jako „baza serwisowa”, a nie sanatorium

    Współczesny człowiek nie potrzebuje terapii, która odetnie go od świata. Potrzebuje takiej, która przygotuje go do powrotu do tego świata na nowych zasadach.

    Nowoczesna terapia wypalenia to proces re-integracji. Przestajesz walczyć ze stresem, a zaczynasz go rozumieć jako sygnał informacyjny. Przestajesz postrzegać wypalenie jako porażkę, a zaczynasz widzieć w nim moment, w którym Twój “system operacyjny” wymusił aktualizację, bo stara wersja przestała być wydajna.

    Nie pytamy: „Co jest z Tobą nie tak?”, pytamy: „Gdzie mam jeszcze wpływ?”. I właśnie tam, w tym małym skrawku Twojego wpływu, zaczynamy budować Twoją nową skuteczność. 

    Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany

    Bibliografia i źródła:

    • World Health Organization (2019). ICD-11 for Mortality and Morbidity Statistics: Burn-out an „occupational phenomenon”.
    • Maslach, C., & Leiter, M. P. (2016). Understanding the burnout experience: Recent research and its implications for psychiatry. World Psychiatry. (Kluczowe badania nad mechanizmem utraty zaangażowania).
    • Sapolsky, R. M. (2004). Why Zebras Don’t Get Ulcers. (O wpływie przewlekłego stresu na neurobiologię mózgu).
    • Bandura, A. (1997). Self-Efficacy: The Exercise of Control. (Podstawa teorii sprawstwa i wiary we własną skuteczność).
  • Na styku światów: Dlaczego Terapia Oparta na Pozytywach (TOP) wymyka się etykietom?

    Na styku światów: Dlaczego Terapia Oparta na Pozytywach (TOP) wymyka się etykietom?

    Gdy jedynym narzędziem, jakim dysponujesz, jest młotek, każdy problem zaczyna wyglądać jak gwóźdź. A co, jeśli zamiast szukać usterki, zaczniemy szukać fundamentu?

    W świecie wsparcia psychicznego od lat funkcjonuje dość sztywny podział. Z jednej strony mamy klasyczną psychoterapię, która zajmuje się osobami w kryzysie, cierpiącymi, często pracując w skali od -10 do 0 (gdzie zero to upragniona norma). Z drugiej strony mamy coaching – skoncentrowany na celu, rozwoju umiejętności i przesuwaniu człowieka od normy do +10.

    Przez lata pracy z ludźmi czułem, że w tym podziale brakuje ogromnej przestrzeni. Przestrzeni dla osób, które nie cierpią na głębokie zaburzenia, ale czują, że jakość ich życia nie jest taka, jakiej by pragnęli. To właśnie tam – na styku światów – narodziła się idea Terapii Opartej na Pozytywach (TOP).

    Pułapka diagnozy

    Klasyczna psychoterapia patrzy na człowieka przez pryzmat braku zdrowia. Korzysta z podręczników takich jak ICD czy DSM (gdzie „D” oznacza disorder lub disease – zaburzenie lub chorobę). Terapeuci są uczeni stawiać diagnozy, nadawać etykiety.

    Sam kilkakrotnie pracowałem z różnymi psychoterapeutami i niemal za każdym razem czułem pewien poziom niezrozumienia. Często próbowano narzucić mi „ramę problemu”, podczas gdy ja potrzebowałem „ramy możliwości”.

    Etykiety bywają pomocne dla specjalisty, by wiedział, czym się zajmuje, ale dla klienta bywają klatką. Zamykają go w pewnych ramach i sprawiają, że zaczyna postrzegać siebie jako „osobę z zaburzeniem”, a nie człowieka z potencjałem.

    TOP: Od -5 do +10

    Terapia Oparta na Pozytywach operuje w innej skali. To praca dla tych, którzy chcą popracować nad jakością swojego życia, zyskać więcej satysfakcji, radości czy pewności siebie.

    Możesz chcieć stać się bardziej asertywnym, lepiej prezentować się na rozmowach kwalifikacyjnych czy po prostu odzyskać wewnętrzną równowagę, która gdzieś po drodze została zachwiana. W TOP nie pytamy, co jest z Tobą „nie tak”. Pytamy o Twoje zasoby i możliwości, o których być może zapomniałeś w świecie pełnym krytyki i poprawek.

    Przeciwieństwo poprawek

    Większość z nas przez całe życie otrzymuje komunikaty o błędach. W szkole poprawiano nas czerwonym długopisem, w pracy rzadko jesteśmy „klepani po ramieniu” za to, co robimy dobrze. TOP ma być przeciwieństwem tego doświadczenia.

    W tym podejściu wierzymy w Ciebie – w Twoje talenty, mocne strony i możliwości. Jeśli czujesz, że ich nie masz, moją rolą jest pomóc Ci je zbudować. Jeśli o nich zapomniałeś – moją rolą jest Ci je przypomnieć.

    W sesjach TOP kluczowe stają się pytania, które „ładują pozytywnie”:

    • Co dobrego ta sytuacja mówi o Tobie?
    • Czego się o sobie nauczyłe/aś w tym trudnym czasie?
    • Jak zaimplementujesz te doświadczenia w przyszłość?
    • Jakim człowiekiem będziesz, gdy zrealizujesz ten cel?

    Coaching czy Terapia?

    Często słyszę pytanie: „Czy to jeszcze terapia, czy już coaching?”. Prawda jest taka, że TOP czerpie z obu tych światów, ale idzie o krok dalej. Lobbuję za używaniem słowa „terapia” również w kontekście rozwoju, ponieważ zmiana jakości życia często wymaga głębszego spojrzenia na nasze wewnętrzne przekonania o własnej wartości.

    W TOP nie patrzymy na Ciebie przez pryzmat klasyfikacji diagnostycznej. Patrzymy na Ciebie przez pryzmat życia, które chcesz wieść. Bo wierzę, że każda zmiana zaczyna się w momencie, gdy przestajemy szukać w sobie defektów, a zaczynamy dostrzegać fundamenty, na których możemy budować.

    Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany

  • Od przetrwania do możliwości. Dlaczego Twoje emocje decydują o tym, co widzisz.

    Od przetrwania do możliwości. Dlaczego Twoje emocje decydują o tym, co widzisz.

    Dlaczego „pozytywność” w Psychologii Pozytywnej Zmiany to nie konfetti, tylko twarde narzędzie poznawcze, które otwiera nam mózg na rozwiązania.

    Gdy słyszymy hasło „pozytywne emocje”, wielu z nas czuje wewnętrzny opór. Brzmi to jak próba sprzedania nam taniego optymizmu – baloników, konfetti i hasła „myśl pozytywnie, będzie dobrze”, gdy wcale dobrze nie jest.

    Jeśli tak to postrzegasz, masz rację – to nie działa.

    I chcę, żebyśmy to sobie jasno powiedzieli: w rzetelnej psychologii, a zwłaszcza w Psychologii Pozytywnej Zmiany, termin „positive emotions” (pozytywne emocje) to nie ocena rzeczywistości. To nie jest nakaz radowania się w środku kryzysu.

    To jest opis funkcji.

    Warto spojrzeć na emocje nie przez pryzmat tego, czy są „fajne”, ale przez pryzmat tego, co one robią z naszym układem nerwowym i naszym sposobem myślenia. A robią rzeczy bardzo konkretne.

    Poszerzanie pola widzenia: teoria Barbary Fredrickson: 

    Kiedy jesteśmy w stresie lub w poczuciu zagrożenia, nasza uwaga drastycznie się zawęża. Widzimy tylko problem, tylko wroga, tylko usterkę. To biologiczny mechanizm przetrwania. Przydatny na sawannie, fatalny przy podejmowaniu decyzji w złożonym projekcie biznesowym.

    Naukowe badania Barbary Fredrickson (tzw. teoria Broaden-and-Build) pokazują, że pozytywne emocje działają dokładnie odwrotnie. Kiedy wydarzy się coś dobrego – nawet drobiazg: słońce za oknem, miła krótka rozmowa, małe zwycięstwo w pracy – i my to zauważymy, mózg „otwiera” nam pole widzenia.

    Poszerza nam się perspektywa poznawcza. Łatwiej nam wtedy myśleć kreatywnie, łączyć kropki i widzieć więcej opcji wyjścia z sytuacji. Nagle okazuje się, że jesteśmy trochę bardziej „ogarnięci” i kompetentni niż zaledwie 5 minut wcześniej, gdy byliśmy skupieni wyłącznie na trudności.

    Hipoteza budowania: Co zostaje, gdy emocja mija?

    To jednak dopiero początek. Pozytywne emocje nie są tylko chwilowym stanem „haju poznawczego”. Jeśli zauważamy te małe, dobre momenty, one zaczynają się kumulować.

    Nazywamy to hipotezą budowania (ang. Build Hypothesis). O ile “negatywne” emocje (jak strach czy złość) mają za zadanie uratować nas „tu i teraz”, o tyle te pozytywne pełnią funkcję inwestycyjną. One nie wyparowują wraz z końcem miłego momentu, ale zostawiają w nas osad w postaci trwałych zasobów: odporności psychicznej, większej elastyczności poznawczej, a nawet lepszego zdrowia fizycznego.

    Barbara Fredrickson opisuje to jako mechanizm wznoszącej się spirali (ang. Upward Spiral). To proces, który sam się napędza: zauważony mikro-moment spokoju czy dumy sprawia, że stajemy się odrobinę bardziej odporni (resilient). Ta zwiększona odporność pozwala nam z kolei skuteczniej radzić sobie z trudnościami, co z kolei otwiera nam przestrzeń do dostrzegania kolejnych dobrych momentów. To system, który buduje Twoją siłę „na zapas”.

    Z perspektywy neurobiologii dochodzi tu do zjawiska konsolidacji. Zgodnie z regułą Hebba – „neurony, które razem się odpalają, razem się łączą” – regularne kierowanie uwagi na te drobne sygnały dobrostanu fizycznie wzmacnia ścieżki neuronalne odpowiedzialne za Twoją stabilność emocjonalną. Pozytywne emocje są więc jak cegły: jedna niewiele znaczy, ale umiejętnie ułożone, z czasem tworzą fundament, którego nie rozbije byle kryzys.

    Usłyszeć szept w hałasie

    W tym wszystkim jest jeden problem. Stres wali do nas drzwiami i oknami. Kryzysy są głośne, bolesne i domagają się natychmiastowej uwagi.

    A dobre rzeczy? Dobre rzeczy stukają do nas delikatnie, po cichu. Są jak szept w hałaśliwym pokoju. Jeśli ich nie usłyszysz, jeśli nie skierujesz tam uwagi – trudno, przejdą dalej. Mózg ma ewolucyjną skłonność do wyłapywania zagrożeń (negativity bias). Nie potrzebujesz treningu, żeby zauważyć problem. Ale żeby zauważyć szept możliwości – trzeba mu trochę pomóc.

    Trening uwagi, a nie udawania

    Dlatego w moich sesjach i w Terapii Opartej na Pozytywach (TOP) nie trenujemy „pozytywnego myślenia”. Trenujemy uważność na zasoby.

    Skupiamy się na zauważaniu tych momentów, w których czujesz choćby cień sprawstwa, dumy czy spokoju. A celem tego nie jest udawanie, że nie ma problemów. Robimy to po to, byś – zgodnie z nauką – odzyskał/a pełną sprawność poznawczą i miał/a z czego budować rozwiązania.

    Gdy zasilisz układ nerwowy tą funkcjonalną pozytywnością, będziesz w stanie przejść drogę, o której zawsze mówię: od problemu – do możliwości.

    Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany

    Komentrarz: 

    W psychologii pozytywnej sformułowania “pozytywne” i “negatywne” emocje nie odnoszą się do ich oceny. „Negatywne” nie oznacza „złe”, a „zawężające” naszą uwagę do walki o przetrwanie. Z kolei „pozytywne” odnosi się do emocji „poszerzających” pole widzenia, co pozwala nam budować zasoby i widzieć nowe możliwości. To nie ocena moralna, ale opis funkcji Twojego układu nerwowego.

    Bibliografia i źródła:

    • Fredrickson, B. L. (2001). What good are positive emotions? Review of General Psychology.

    To przełomowa praca, w której prof. Barbara Fredrickson po raz pierwszy szczegółowo opisała teorię „poszerzania i budowania” (Broaden-and-Build), wyjaśniając, jak pozytywne emocje zwiększają nasze zasoby intelektualne i społeczne.

    • Fredrickson, B. L. (2004). The broaden-and-build theory of positive emotions. Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences.

    Publikacja koncentrująca się na ewolucyjnym znaczeniu pozytywnych emocji oraz mechanizmie „wznoszącej się spirali” (Upward Spiral), która buduje odporność psychiczną (resilience).

    • Baumeister, R. F., Bratslavsky, E., Finkenauer, C., & Vohs, K. D. (2001). Bad is stronger than good. Review of General Psychology.

    Fundamentalne opracowanie dotyczące zjawiska asymetrii negatywnej (negativity bias). Wyjaśnia, dlaczego nasz mózg ewolucyjnie priorytetyzuje negatywne bodźce i dlaczego zauważanie tych pozytywnych wymaga świadomego treningu uwagi.

    • Fredrickson, B. L. (2009). Positivity (wyd. polskie: Pozytywność). Crown Publishers / Zysk i S-ka.

    Książka, w której autorka w przystępny sposób podsumowuje dekady swoich badań nad funkcją emocji, wprowadzając czytelnika w świat praktycznego wykorzystania zasobów psychologicznych w codziennym życiu.

    • Hebb, D. O. (1949). The Organization of Behavior: A Neuropsychological Theory. New York: Wiley.

    To absolutnie fundamentowa pozycja w nauce o mózgu. To właśnie w tej książce Donald Hebb sformułował zasadę, znaną dziś jako reguła Hebba, która wyjaśnia, jak powtarzające się doświadczenia fizycznie zmieniają siłę połączeń synaptycznych. To naukowy dowód na to, że nasza uwaga dosłownie rzeźbi nasz mózg.

  • Czy terapia musi trwać długo? Efektywna terapia w szybkim tempie życia

    Czy terapia musi trwać długo? Efektywna terapia w szybkim tempie życia

    Dlaczego w Psychologii Pozytywnej Zmiany stawiam na jasne cele, strukturę i szacunek do Twojego czasu.

    Wiele osób zastanawia się, czy terapia musi być długim procesem, przypominającym dryfowanie po oceanie wspomnień w nadziei, że kiedyś dobijemy do brzegu „uzdrowienia”. Dla kogoś, kto na co dzień zarządza budżetami, ludźmi i ryzykiem czy zwyczajnie życiem, taka mglista wizja współpracy jest nieakceptowalna. I słusznie.

    W gabinecie coraz częściej spotykam osoby, które żyją w tempie, którego ich układ nerwowy nie nadąża przetwarzać. Kiedy pojawia się kryzys, ich komunikat jest pragmatyczny: „Nie mam czasu na błądzenie. Potrzebuję procesów, które działają, i dowodów, że idziemy we właściwym kierunku”.

    Pułapka „swobodnego błądzenia”

    Klasyczna psychoterapia często opiera się na tzw. swobodnych skojarzeniach. To ma swoją wartość, ale dla współczesnego, przebodźcowanego mózgu może być źródłem dodatkowego stresu. Dlaczego? Ponieważ mózg w kryzysie desperacko szuka predykcji – przewidywalności.

    Brak określonego celu i struktury sesji sprawia, że Twój układ nerwowy musi zużywać resztki energii na próbę odgadnięcia: „Po co my to robimy?”. W Psychologii Pozytywnej Zmiany zdejmujemy ten ciężar. Struktura nie jest po to, by Cię ograniczać, ale po to, by zwolnić zasoby Twojej uwagi na właściwą pracę nad zmianą.

    Mechanika zmiany: Dlaczego cele przyspieszają proces?

    To nie jest „przyspieszanie na siłę”. To wykorzystanie twardej wiedzy o tym, jak uczymy się nowych postaw.

    Badania nad skutecznością terapii (Tryon et al., 2018; Lambert et al., 2018) wskazują na dwa kluczowe czynniki, które decydują o tym, że proces przynosi efekty szybciej:

    1. Konsensus celów: Kiedy dokładnie wiemy, po co siedzimy w gabinecie, aktywujemy systemy motywacyjne w mózgu. To nie jest „pogawędka” – to trening celowy (deliberate practice). Każda sesja ma swój punkt ciężkości.
    2. Monitorowanie postępów (Feedback Loops): W TOP stosujemy pętle zwrotne. Skalujemy Twoje samopoczucie, poziom sprawstwa i postępy w konkretnych kompetencjach. Dzięki temu nie czekamy rok na „wielki przełom”. Widzimy małe korekty kursu co tydzień. To pozwala nam natychmiast wzmacniać to, co działa, i porzucać metody, które w Twoim przypadku są nieskuteczne.

    Neurobiologia „szybkiej głębi”

    Nasze ścieżki neuronalne wzmacniają się poprzez powtarzalną, skoncentrowaną aktywację. Jeśli sesja jest rozmyta, mózg „strzela” neuronami w różnych kierunkach. Jeśli jednak pracujemy na konkretnym zasobie – np. Twojej umiejętności zachowania spokoju w trakcie konfliktu – i robimy to w ustrukturyzowany sposób, dosłownie rzeźbimy nową ścieżkę szybciej i precyzyjniej.

    Głębia nie bierze się z czasu trwania terapii. Głębia bierze się z intensywności wglądu i trafności wdrożenia. Można spędzić sto godzin na analizowaniu lęku, nie zmieniając nic w sposobie twojego działania. Można też spędzić dziesięć godzin na uruchamianiu zasobów, które realnie przebudują Twoją reakcję na stres.

    Szacunek do czasu jako standard etyczny

    Praca w podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach i pozytywach to wyraz nowoczesnej etyki. Szanuję Twój czas, bo wiem, że masz go mało. Szanuję Twoje obciążenie, bo wiem, że jest ogromne.

    Współczesna terapia nie może być ucieczką od świata – musi być bazą serwisową, która pozwala wrócić do tego świata silniejszym i z konkretnymi narzędziami w ręku. Zmiana nie musi być powolna, by była prawdziwa. Powinna być po prostu mądrze zaprojektowana.

    Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany

    Źródła:

    • Tryon, G. S., Birch, S. E., & Verkuilen, J. (2018). Meta-analyses of the relation of goal consensus and collaboration to psychotherapy outcome. Psychotherapy
    • Hebb, D. O. (1949). The Organization of Behavior.
  • Dlaczego terapia „pozytywna” to nie to samo, co pozytywne myślenie?

    Dlaczego terapia „pozytywna” to nie to samo, co pozytywne myślenie?

    O odzyskiwaniu dostępu do tego, co w nas najsilniejsze – nawet wtedy, gdy czujemy się najbardziej bezbronni.

    Wielu moich klientów na początku naszej wspólnej drogi czuje pewien opór, słysząc nazwę „Terapia Oparta na Pozytywach”. Kojarzy im się ona z toksycznym optymizmem, zmuszaniem się do uśmiechu w trudnych chwilach czy zaklinaniem rzeczywistości hasłami w stylu „możesz wszystko”.

    Chcę to wyjaśnić od razu: Terapia Oparta na Pozytywach (TOP) nie ma nic wspólnego z „pozytywnym myśleniem”. W praktyce to dwa zupełnie inne światy.

    Pełne spektrum doświadczenia

    Pozytywne myślenie często polega na wypieraniu trudności. Tymczasem w moim podejściu uznajemy pełne spektrum ludzkiego doświadczenia. Smutek, lęk, poczucie zagubienia czy zmęczenie są realne. Nie zamiatamy ich pod dywan.

    Różnica polega na tym, co robimy dalej. Zamiast skupiać się wyłącznie na analizie deficytów – czyli na tym, co w nas „nie działa” – pomagamy odzyskać dostęp do zasobów.

    Kryzys nie zabiera kompetencji, tylko ich dostępność

    Pracując z liderami, menedżerami i ludźmi na życiowych zakrętach, zauważyłem pewną prawidłowość: gdy pojawia się kryzys, Twoje kompetencje nie znikają. Nie stajesz się nagle mniej inteligentny, mniej odważny czy mniej zaradny.

    Znika jedynie dostęp do tych cech.

    Często używam sformułowania, że w stresie nasze zasoby się „zamyślają”. Co to dokładnie oznacza? Wyobraź sobie, że Twoja uwaga jest jak reflektor. W trudnych chwilach ten reflektor świeci tylko na problem, na zagrożenie, na to, co boli. Wszystko inne – Twoje doświadczenie, spokój, umiejętność chłodnej oceny sytuacji – zostaje w cieniu. One tam nadal są, ale Twój umysł ich „nie widzi”, bo jest zbyt zajęty analizowaniem trudności.

    Terapia Oparta na Pozytywach pomaga te zasoby „odmyśleć”. To proces odzyskiwania uwagi. Polega na świadomym przesunięciu światła reflektora z powrotem na Twoje mocne strony. Nie po to, by ignorować problem, ale po to, byś znów poczuł w dłoniach narzędzia, których potrzebujesz, by go rozwiązać.

    Jak to działa w praktyce?

    W TOP nie szukamy magicznych rozwiązań. Szukamy tego, co już w Tobie działa, i sprawdzamy, jak możemy to wzmocnić.

    1. Dostrzeżenie: Zauważamy momenty, w których mimo trudności, poradziłeś sobie choć trochę lepiej. Szukamy wyjątków od problemu.
    2. Nazwanie: Precyzyjnie definiujemy, jaka Twoja cecha, umiejętność lub wartość stała za tym sukcesem.
    3. Wdrożenie: Planujemy, jak użyć tej konkretnej siły jutro o 9:00 rano, gdy znów staniesz przed wyzwaniem.

    To nie jest proces, który przyspiesza cokolwiek na siłę. Nie chodzi o to, by „szybko się naprawić”. Chodzi o danie sobie struktury i kierunku w tempie, które jest dla Ciebie realne.

    Zmiana zamiast naprawy

    Większość tradycyjnych podejść pyta: „Co jest z Tobą nie tak i jak to naprawić?”. My pytamy: „Co w Tobie przetrwało i jak możemy to wykorzystać, byś mógł żyć tak, jak chcesz?”.

    To subtelna, ale fundamentalna różnica. Nie patrzymy na człowieka jak na popsuty mechanizm, który trzeba rozłożyć na części pierwsze. Patrzymy na niego jak na kogoś, kto posiada wewnętrzną mądrość i siłę, ale chwilowo – pod wpływem okoliczności – stracił z nimi kontakt.

    Jeśli czujesz, że Twój obecny etap życia przypomina błądzenie we mgle – pamiętaj, Twoje zasoby wciąż w Tobie są. Może po prostu czas pomóc im się „odmyśleć”.

    Jakub Kusiorski  Psychologia Pozytywnej Zmiany