Od przetrwania do możliwości. Dlaczego Twoje emocje decydują o tym, co widzisz.

Dlaczego „pozytywność” w Psychologii Pozytywnej Zmiany to nie konfetti, tylko twarde narzędzie poznawcze, które otwiera nam mózg na rozwiązania.

Gdy słyszymy hasło „pozytywne emocje”, wielu z nas czuje wewnętrzny opór. Brzmi to jak próba sprzedania nam taniego optymizmu – baloników, konfetti i hasła „myśl pozytywnie, będzie dobrze”, gdy wcale dobrze nie jest.

Jeśli tak to postrzegasz, masz rację – to nie działa.

I chcę, żebyśmy to sobie jasno powiedzieli: w rzetelnej psychologii, a zwłaszcza w Psychologii Pozytywnej Zmiany, termin „positive emotions” (pozytywne emocje) to nie ocena rzeczywistości. To nie jest nakaz radowania się w środku kryzysu.

To jest opis funkcji.

Warto spojrzeć na emocje nie przez pryzmat tego, czy są „fajne”, ale przez pryzmat tego, co one robią z naszym układem nerwowym i naszym sposobem myślenia. A robią rzeczy bardzo konkretne.

Poszerzanie pola widzenia: teoria Barbary Fredrickson: 

Kiedy jesteśmy w stresie lub w poczuciu zagrożenia, nasza uwaga drastycznie się zawęża. Widzimy tylko problem, tylko wroga, tylko usterkę. To biologiczny mechanizm przetrwania. Przydatny na sawannie, fatalny przy podejmowaniu decyzji w złożonym projekcie biznesowym.

Naukowe badania Barbary Fredrickson (tzw. teoria Broaden-and-Build) pokazują, że pozytywne emocje działają dokładnie odwrotnie. Kiedy wydarzy się coś dobrego – nawet drobiazg: słońce za oknem, miła krótka rozmowa, małe zwycięstwo w pracy – i my to zauważymy, mózg „otwiera” nam pole widzenia.

Poszerza nam się perspektywa poznawcza. Łatwiej nam wtedy myśleć kreatywnie, łączyć kropki i widzieć więcej opcji wyjścia z sytuacji. Nagle okazuje się, że jesteśmy trochę bardziej „ogarnięci” i kompetentni niż zaledwie 5 minut wcześniej, gdy byliśmy skupieni wyłącznie na trudności.

Hipoteza budowania: Co zostaje, gdy emocja mija?

To jednak dopiero początek. Pozytywne emocje nie są tylko chwilowym stanem „haju poznawczego”. Jeśli zauważamy te małe, dobre momenty, one zaczynają się kumulować.

Nazywamy to hipotezą budowania (ang. Build Hypothesis). O ile “negatywne” emocje (jak strach czy złość) mają za zadanie uratować nas „tu i teraz”, o tyle te pozytywne pełnią funkcję inwestycyjną. One nie wyparowują wraz z końcem miłego momentu, ale zostawiają w nas osad w postaci trwałych zasobów: odporności psychicznej, większej elastyczności poznawczej, a nawet lepszego zdrowia fizycznego.

Barbara Fredrickson opisuje to jako mechanizm wznoszącej się spirali (ang. Upward Spiral). To proces, który sam się napędza: zauważony mikro-moment spokoju czy dumy sprawia, że stajemy się odrobinę bardziej odporni (resilient). Ta zwiększona odporność pozwala nam z kolei skuteczniej radzić sobie z trudnościami, co z kolei otwiera nam przestrzeń do dostrzegania kolejnych dobrych momentów. To system, który buduje Twoją siłę „na zapas”.

Z perspektywy neurobiologii dochodzi tu do zjawiska konsolidacji. Zgodnie z regułą Hebba – „neurony, które razem się odpalają, razem się łączą” – regularne kierowanie uwagi na te drobne sygnały dobrostanu fizycznie wzmacnia ścieżki neuronalne odpowiedzialne za Twoją stabilność emocjonalną. Pozytywne emocje są więc jak cegły: jedna niewiele znaczy, ale umiejętnie ułożone, z czasem tworzą fundament, którego nie rozbije byle kryzys.

Usłyszeć szept w hałasie

W tym wszystkim jest jeden problem. Stres wali do nas drzwiami i oknami. Kryzysy są głośne, bolesne i domagają się natychmiastowej uwagi.

A dobre rzeczy? Dobre rzeczy stukają do nas delikatnie, po cichu. Są jak szept w hałaśliwym pokoju. Jeśli ich nie usłyszysz, jeśli nie skierujesz tam uwagi – trudno, przejdą dalej. Mózg ma ewolucyjną skłonność do wyłapywania zagrożeń (negativity bias). Nie potrzebujesz treningu, żeby zauważyć problem. Ale żeby zauważyć szept możliwości – trzeba mu trochę pomóc.

Trening uwagi, a nie udawania

Dlatego w moich sesjach i w Terapii Opartej na Pozytywach (TOP) nie trenujemy „pozytywnego myślenia”. Trenujemy uważność na zasoby.

Skupiamy się na zauważaniu tych momentów, w których czujesz choćby cień sprawstwa, dumy czy spokoju. A celem tego nie jest udawanie, że nie ma problemów. Robimy to po to, byś – zgodnie z nauką – odzyskał/a pełną sprawność poznawczą i miał/a z czego budować rozwiązania.

Gdy zasilisz układ nerwowy tą funkcjonalną pozytywnością, będziesz w stanie przejść drogę, o której zawsze mówię: od problemu – do możliwości.

Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany

Komentrarz: 

W psychologii pozytywnej sformułowania “pozytywne” i “negatywne” emocje nie odnoszą się do ich oceny. „Negatywne” nie oznacza „złe”, a „zawężające” naszą uwagę do walki o przetrwanie. Z kolei „pozytywne” odnosi się do emocji „poszerzających” pole widzenia, co pozwala nam budować zasoby i widzieć nowe możliwości. To nie ocena moralna, ale opis funkcji Twojego układu nerwowego.

Bibliografia i źródła:

  • Fredrickson, B. L. (2001). What good are positive emotions? Review of General Psychology.

To przełomowa praca, w której prof. Barbara Fredrickson po raz pierwszy szczegółowo opisała teorię „poszerzania i budowania” (Broaden-and-Build), wyjaśniając, jak pozytywne emocje zwiększają nasze zasoby intelektualne i społeczne.

  • Fredrickson, B. L. (2004). The broaden-and-build theory of positive emotions. Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences.

Publikacja koncentrująca się na ewolucyjnym znaczeniu pozytywnych emocji oraz mechanizmie „wznoszącej się spirali” (Upward Spiral), która buduje odporność psychiczną (resilience).

  • Baumeister, R. F., Bratslavsky, E., Finkenauer, C., & Vohs, K. D. (2001). Bad is stronger than good. Review of General Psychology.

Fundamentalne opracowanie dotyczące zjawiska asymetrii negatywnej (negativity bias). Wyjaśnia, dlaczego nasz mózg ewolucyjnie priorytetyzuje negatywne bodźce i dlaczego zauważanie tych pozytywnych wymaga świadomego treningu uwagi.

  • Fredrickson, B. L. (2009). Positivity (wyd. polskie: Pozytywność). Crown Publishers / Zysk i S-ka.

Książka, w której autorka w przystępny sposób podsumowuje dekady swoich badań nad funkcją emocji, wprowadzając czytelnika w świat praktycznego wykorzystania zasobów psychologicznych w codziennym życiu.

  • Hebb, D. O. (1949). The Organization of Behavior: A Neuropsychological Theory. New York: Wiley.

To absolutnie fundamentowa pozycja w nauce o mózgu. To właśnie w tej książce Donald Hebb sformułował zasadę, znaną dziś jako reguła Hebba, która wyjaśnia, jak powtarzające się doświadczenia fizycznie zmieniają siłę połączeń synaptycznych. To naukowy dowód na to, że nasza uwaga dosłownie rzeźbi nasz mózg.

Więcej wpisów

  • Stres i wypalenie zawodowe: Jak nowoczesna terapia pomaga odzyskać sprawczość?
  • Na styku światów: Dlaczego Terapia Oparta na Pozytywach (TOP) wymyka się etykietom?
  • Od przetrwania do możliwości. Dlaczego Twoje emocje decydują o tym, co widzisz.
  • Czy terapia musi trwać długo? Efektywna terapia w szybkim tempie życia
  • Dlaczego terapia „pozytywna” to nie to samo, co pozytywne myślenie?