O odzyskiwaniu dostępu do tego, co w nas najsilniejsze – nawet wtedy, gdy czujemy się najbardziej bezbronni.
Wielu moich klientów na początku naszej wspólnej drogi czuje pewien opór, słysząc nazwę „Terapia Oparta na Pozytywach”. Kojarzy im się ona z toksycznym optymizmem, zmuszaniem się do uśmiechu w trudnych chwilach czy zaklinaniem rzeczywistości hasłami w stylu „możesz wszystko”.
Chcę to wyjaśnić od razu: Terapia Oparta na Pozytywach (TOP) nie ma nic wspólnego z „pozytywnym myśleniem”. W praktyce to dwa zupełnie inne światy.
Pełne spektrum doświadczenia
Pozytywne myślenie często polega na wypieraniu trudności. Tymczasem w moim podejściu uznajemy pełne spektrum ludzkiego doświadczenia. Smutek, lęk, poczucie zagubienia czy zmęczenie są realne. Nie zamiatamy ich pod dywan.
Różnica polega na tym, co robimy dalej. Zamiast skupiać się wyłącznie na analizie deficytów – czyli na tym, co w nas „nie działa” – pomagamy odzyskać dostęp do zasobów.
Kryzys nie zabiera kompetencji, tylko ich dostępność
Pracując z liderami, menedżerami i ludźmi na życiowych zakrętach, zauważyłem pewną prawidłowość: gdy pojawia się kryzys, Twoje kompetencje nie znikają. Nie stajesz się nagle mniej inteligentny, mniej odważny czy mniej zaradny.
Znika jedynie dostęp do tych cech.
Często używam sformułowania, że w stresie nasze zasoby się „zamyślają”. Co to dokładnie oznacza? Wyobraź sobie, że Twoja uwaga jest jak reflektor. W trudnych chwilach ten reflektor świeci tylko na problem, na zagrożenie, na to, co boli. Wszystko inne – Twoje doświadczenie, spokój, umiejętność chłodnej oceny sytuacji – zostaje w cieniu. One tam nadal są, ale Twój umysł ich „nie widzi”, bo jest zbyt zajęty analizowaniem trudności.
Terapia Oparta na Pozytywach pomaga te zasoby „odmyśleć”. To proces odzyskiwania uwagi. Polega na świadomym przesunięciu światła reflektora z powrotem na Twoje mocne strony. Nie po to, by ignorować problem, ale po to, byś znów poczuł w dłoniach narzędzia, których potrzebujesz, by go rozwiązać.
Jak to działa w praktyce?
W TOP nie szukamy magicznych rozwiązań. Szukamy tego, co już w Tobie działa, i sprawdzamy, jak możemy to wzmocnić.
- Dostrzeżenie: Zauważamy momenty, w których mimo trudności, poradziłeś sobie choć trochę lepiej. Szukamy wyjątków od problemu.
- Nazwanie: Precyzyjnie definiujemy, jaka Twoja cecha, umiejętność lub wartość stała za tym sukcesem.
- Wdrożenie: Planujemy, jak użyć tej konkretnej siły jutro o 9:00 rano, gdy znów staniesz przed wyzwaniem.
To nie jest proces, który przyspiesza cokolwiek na siłę. Nie chodzi o to, by „szybko się naprawić”. Chodzi o danie sobie struktury i kierunku w tempie, które jest dla Ciebie realne.
Zmiana zamiast naprawy
Większość tradycyjnych podejść pyta: „Co jest z Tobą nie tak i jak to naprawić?”. My pytamy: „Co w Tobie przetrwało i jak możemy to wykorzystać, byś mógł żyć tak, jak chcesz?”.
To subtelna, ale fundamentalna różnica. Nie patrzymy na człowieka jak na popsuty mechanizm, który trzeba rozłożyć na części pierwsze. Patrzymy na niego jak na kogoś, kto posiada wewnętrzną mądrość i siłę, ale chwilowo – pod wpływem okoliczności – stracił z nimi kontakt.
Jeśli czujesz, że Twój obecny etap życia przypomina błądzenie we mgle – pamiętaj, Twoje zasoby wciąż w Tobie są. Może po prostu czas pomóc im się „odmyśleć”.
Jakub Kusiorski Psychologia Pozytywnej Zmiany




